Słodki sposób na płacz noworodka

Krzyczące niemowlę uspokaja się prawie natychmiast, gdy dostanie do ssania trochę słodkiej wody. Zjawisko to jest wykorzystywane powszechnie od wieków: płaczącemu małemu dziecku dawano do ssania trochę cukru w szmatce. Skuteczność tej metody sprawdził profesor psychologii z Uniwersytetu Cornell w Ithaca, Nowy Jork. Płaczącym niemowlętom podawano doustnie krople słodkiej wody, dozując je strzykawką.

Dzieci co minutę (przez pięć minut) otrzymywały kroplę słodkiej wody lub zwykłej wody. Pojone wodą z cukrem prawie natychmiast przestawały płakać. Co więcej, ich tętno spadło z 155 uderzeń na minutę do 125-130 na minutę. „Dzieci były mniej pobudzone i bardziej odprężone, ale nadal były w stanie wzmożonego czuwania” – mówi prof. Blass. Nie były jednak senne. Słodka woda działała u około 85% niemowląt, była też trzy do pięciu razy bardziej skuteczna w uspokajaniu dziecka niż sam smoczek podawany do ssania.

Słodka woda miała ponadto działanie przeciwbólowe. Noworodki poddawane bolesnym badaniom lub obrzezaniu płakały o połowę krócej niż te, które nie były pojone wodą z cukrem. Prof. Blass przypuszcza, że małe ilości cukru pobudzają wytwarzanie w mózgu substancji o działaniu przeciwbólowym podobnym do działania narkotyku. Innymi słowy, cukier działa bezpośrednio przeciwbólowo na mózg.

Nie stwierdzono skuteczności cukru mlecznego (laktozy); zwykły cukier (sacharoza) i cukier prosty owocowy (fruktoza) wykazywały takie samo korzystne działanie.

Kilka kropli wody z cukrem może być więc wartościowym sposobem uspokajania małych dzieci. Nie zaleca się jednak zbyt długiego ssania butelki ze słodką wodą czy szmatki z cukrem – ze względu na zagrożenie dla wyrzynających się zębów.