Im mniej czerwonego mięsa tym lepiej

Strzeżcie się czerwonego (ciemnego) mięsa, niezależnie od jego zawartości tłuszczu. Jest w nim coś, co czyni je bardziej niebezpiecznym od samego tłuszczu – tak wynika z badań. Dla przykładu, Norwedzy, którzy jedzą dużo przetworzonego mięsa (np. wędzonego), mają najwyższe wskaźniki zachorowań na raka jelita grubego. Badania przeprowadzone wśród Szwedów wykazały, że również ich wysokie wskaźniki miały związek ze spożywaniem większych ilości wołowiny i baraniny.

Najbardziej zaskakujące były sześcioletnie obserwacje 90 000 kobiet, które przeprowadził dr Walter Willet ze Szkoły Zdrowia Publicznego. Wykazały one, że nie istnieje bezpieczna porcja czerwonego mięsa. Wprawdzie kobiety, które jadły codziennie około 140 g wołowiny, wieprzowiny lub baraniny miały większe o 250% ryzyko wystąpienia raka jelita grubego, ale nawet u tych, które jadły mięso raz w tygodniu czy raz w miesiącu ryzyko było nadal 40% wyższe niż u jedzących mięso bardzo rzadko.

Natomiast ryby i drób wydają się być bardzo korzystnymi pokarmami dla zmniejszenia ryzyka raka jelita grubego. Jedzenie ryb dwa razy w tygodniu zmniejsza ryzyko o 25%. Jedzenie codziennie kurczaka (bez skóry) zmniejsza ryzyko o 50%. Dr Willet, który nie je mięsa w ogóle, uważa, że ten rodzaj tłuszczu zmienia „równowagę sił” w jelicie grubym, podobnie działa spożywanie większej ilości włókien. Rezultaty takiej diety są, jak twierdzi dr Willet, równie korzystne dla kobiet i mężczyzn.